Dagonfly

 

Swierklaniec2 D

 

Za oknem wiosna, kwitną magnolie, ptaszki ćwierkają, wszyscy wokół mówią o wypadach na majówkę, blogerki trąbią o rzeczach, które warto zrobić wiosną, galerie handlowe kuszą sukienkami w kwiatki, a Ty masz doła? Doła?! Wiosną nie można mieć doła. No przecież magnolie kwitną, ptaszki ćwierkają, wszyscy wokół, majówka, blogerki trąbią, galerie kuszą…

 

Tak, możesz czuć się gorzej. Możesz mieć doła i to się zdarza. Nie tylko jesienią i zimą, gdy pogoda jest średnia i jakoś łatwiej sobie wybaczyć spadek nastroju. Z jednej strony człowiek ma wyrzuty sumienia, że powinien coś robić, a z drugiej najchętniej siedziałby cały dzień, zastanawiając się, jaką oglądalność miałoby Dlaczego ja z nim w roli głównej. W końcu jednak cały ten zły nastrój zaczyna doskwierać.
 

Co wtedy?

 

Zrób sobie wolne.
Przez dwie godziny zostaw za sobą wszystko, włącz ulubiony stary film albo obejrzyj trzy kolejne odcinki serialu. Słuchaj muzyki, czytaj albo jedz czekoladę. Zresetuj się. Jak dwie godziny będzie za mało to daj sobie cztery. Naprawdę da Ci to więcej niż zmuszanie się do wszystkiego, frustrowanie i wylewanie z nerwów kolejnej kawy.
Ale jak już się resetujesz to rób to bez wyrzutów sumienia.

 

Idź spać.
Też bez wyrzutów. Poduszka, koc i już. Sen pomaga odsunąć od siebie cały zły nastrój i potem, po przebudzeniu, spojrzysz na wszystko już z innej perspektywy. Każdy ma prawo mieć gorszy dzień, ale po drzemce wszystkie zmartwienia wydają się troszkę bardziej odległe i łatwiej zacząć na nowo.

 

Ogarnij się.
Idź pod prysznic, zrób sobie kąpiel, pomaluj rzęsy, ubierz bluzkę, którą lubisz, a której dawno nie nosiłaś. Nie odkładaj na potem ulubionych perfum i pozwól sobie na półgodzinne malowanie paznokci. Poczuj się ładna – wtedy naprawdę chce się więcej. Poza tym, kto by siedział i się martwił, mając świetnie umalowane paznokcie, wytuszowane rzęsy i fryzurę, nad którą spędził kwadrans dłużej niż zwykle?
 

Magnolie D

 

Pomóż komuś.
Wtedy nie będziesz w kółko myśleć o swoich zmartwieniach, bez sensu zamykając się w sobie, a zrobisz coś dobrego, co w rezultacie sprawi, że sam też pomyślisz o sobie dobrze.

 

Dowiedz się więcej o sobie.
Zrób sobie sesję przemyśleń, medytacji albo nazwij to jak chcesz. Po prostu pozwól sobie przez kwadrans pomyśleć nad tym, czego naprawdę chcesz, co lubisz robić, dlaczego to i tamto Ci nie wychodzi. Możesz też stworzyć kilka list - o takich jak na przykład te w wyzwaniu Ani – spisanie tego, co lubisz, a czego nie, w czym czujesz się niekomfortowo albo czego się boisz, pomoże Ci w określeniu tego nienazwanego doła i łatwiej będzie Ci ruszyć dalej.

 

Przypomnij sobie, z kim możesz porozmawiać.
No wiesz, taka osoba, do której mógłbyś zadzwonić nawet w środku nocy. I zadzwoń. Może nie rozmawialiście już kilka miesięcy? Zadzwoń właśnie teraz, niech to wyrwie Cię z przerzucania smutków z kanapy na parapet, a z parapetu pod biurko. Najlepiej zadzwoń i od razu umów się na kawę, żebyś miał pretekst do wyjścia z domu.
 

Drzewkokwitnie D

 

Wyjdź z domu.
Nawet do sklepu niedaleko albo z psem wokół bloku. Po prostu wyjdź. Nigdy nie wiesz, co może się zdarzyć – może akurat spotkasz koleżankę, która zaprosi Cię na ciacho, a może będzie przecena na notatniki, na jakie polowałaś od miesiąca i da Ci to kopa, by spisać wszystkie pomysły na biznes, o których jeszcze przed chwilą myślałaś, że są do niczego.
Poza tym wiosenny wietrzyk połaskocze Cię w policzki i szepnie na ucho, że szkoda marnować wiosnę na dołki. Magnolie przekwitają, zanim człowiek się obejrzy.

 

Znajdź swoją listę postanowień.
I zabierz się za realizację jednego zadania, które leży sobie ukryte w zeszycie albo jakimś pliku już od 1 stycznia. To właśnie takie gorsze dni sprawiają, że nie udaje nam się zmusić do realizacji postanowień. Nie masz na to w ogóle ochoty, hm? Więc to zrób. Na przekór. No wiesz, zgnieć smutek, jak kartonik po mleku.

 

Zacznij coś nowego.
Pewnie masz zapisanych milion rzeczy w zakładkach, a drugi milion gdzieś w telefonie, w notatkach albo na marginesach notesów. Przejrzyj to, przypomnij sobie, co Cię interesowało i co odkładałeś na kiedyś, gdy będzie czas. I teraz zacznij. Może jakiś kurs z Coursera.org albo FutureLearn.com? Ambitnie, ciekawie i całkiem za darmo. Albo zajmij się wreszcie rysowaniem – ot, dla przyjemności. Albo wystaw na Allegro niepotrzebne płyty. Albo weź udział w konkursie.

 

Swierklaniec1 D


Niech wiosenne zdjęcia też troszkę przyczynią się do uśmiechu tych, którzy mają akurat gorszy dzień. Będzie lepiej. Wiecie, jak to jest – są rzeczy, o których człowiek ciągle zapomina – niby oczywiste, że to i tamto poprawia nastrój, ale jak się jest w dołku, nie chce się tego słuchać. A jednak dotrwaliście do tego zdania, więc chcecie poczuć się lepiej. To teraz wystarczy wybrać jeden punkt z powyższych i powoli zacząć zakopywać dołek.
Ściskam Was mocno.

 

 

Nie masz odpowiednich praw.

O mnie

Dagu Small

 

Nazywam się Dagmara Sen i jestem ilustratorką.
Tworzę wzory na produkty oraz ilustracje na zamówienie - do książek, magazynów oraz wydarzeń kulturalnych.
Lubię malować roślinne wzory oraz ilustracje dla dzieci.
Moje projekty można znaleźć w Polsce i za granicą (m.in. we Francji, Kanadzie i Indiach).



Prywatnie? Zbieram czterolistne koniczyny, tworzę w mieszkaniu małą dżunglę i cały czas coś zapisuję.
Lubię zapach kardamonu, lubię podróżować, spacerować z psem po lesie i patrzeć jak muffiny rosną w piekarniku.
Wciąż stawiam ciepłą kawę nad piękne zdjęcie kawy na Instagram, ale jeśli chcesz podejrzeć, co u mnie słychać, zajrzyj tu albo tu.

 

Sen Studio

Sen Studio Kwiaty

 

Ilustracje,
wzory na produkty, 

plakaty.

 

>> ZOBACZ <<

 

 


Copyright © dagonfly.pl 2012-2017 - Developed by Samuel Sen