Dagonfly

 

Motyl D M

 

Pamiętam sytuacje, kiedy chodziłam jeszcze do szkoły i często na lekcjach mieliśmy zadania w grupach. Trzeba było opracować jakiś temat i jakoś wizualnie przedstawić efekty naszej pracy. Zazwyczaj wtedy ktoś palnął, że Dag nieźle rysuje, więc zostawałam z markerem w ręce i starałam się zapisać wszystko jakoś oryginalnie, okraszając kartkę rysunkami, strzałkami i wszystkim, co tylko udało mi się na niej zmieścić.


Podobnie zresztą było na studiach. Nie powiem, żeby mi to nie odpowiadało – zawsze lubiłam rysować i pisać (zresztą wiecie, czym się zajmuję). Zawsze miałam notatki ozdobione kolorowymi zakreślaczami, a w moim domu było mnóstwo kredek, pasteli i innych przyborów do rysowania, nie tylko dlatego, że moja mama pracuje w przedszkolu.

 

Zazwyczaj, kiedy rysowałam szybko jakiś obrazek na zajęciach, słyszałam, że mi to przychodzi tak łatwo, że ktoś tam mi zazdrości, że też by tak chciał umieć itp. Powiem Wam szczerze, że kiedyś myślałam, że to niemożliwe, żeby nie umieć rysować. Oboje moi rodzice potrafią malować – gdy byłam mała, przybiegałam do mamy po rysunki księżniczek do kolorowania (obowiązkowo w sukienkach z bufiastymi rękawami), a do taty po bardziej realistyczne rysunki zwierząt albo labirynty do rozwiązania. Jakoś tak to rysowanie zawsze było w moim życiu obecne i po prostu to lubiłam, a jak ktoś mówił, że tego nie umie, myślałam raczej, że mu się nie chce. 

 

Często słyszałam od koleżanek: Ty to umiesz narysować wszystko. Ty to zawsze napiszesz wszystko najlepiej. Też bym chciała być taka kreatywna.

 


NIE KAŻDY MUSI BYĆ SALVADOREM


Kiedyś mówiłam: Ty też umiesz rysować. 


Dzisiaj w pewnym sensie rozumiem, że przecież nie każdy musi czuć rysowanie. Tak, jak ja nie czuję na przykład gry w siatkówkę, chociaż kiedyś próbowałam grać. Umiejętności to kwestia dyskusyjna, bo wiecie, zarówno Yves Klein, jak i Salvador Dali byli uznanymi artystami, a tego, co robili raczej nie da się do siebie przyrównać. Jednych zachwycają powyginane zegary, a inni za objaw geniuszu uznają płótno pomalowane na niebiesko.

 

Chodzi jednak o swego rodzaju pewność, że coś idzie nam dobrze. Jak człowiek coś robi często i to ćwiczy to czuje się w tym pewniej. Jak w dodatku to lubi i sprawia mu to przyjemność to siłą rzeczy stara się udoskonalać swoje umiejętności. A jak jeszcze raz czy drugi usłyszy, że to, co robi jest dobre to ta pewność wygodnie się rozsiada w jego głowie i pozwala robić rzeczy coraz bardziej kreatywne i niecodzienne.

 

Dlatego, nawet jeśli nie tworzysz nic jako artysta, warto byś ćwiczył kreatywne myślenie. Kiedy nabierzesz trochę pewności, że jesteś w stanie wybrnąć z różnych sytuacji za pomocą swoich pomysłów, Twoje życie będzie zdecydowanie łatwiejsze. Naprawdę, nie musisz malować jak Salvador Dali.

 

Kreatywność to nie tylko napisanie książki o żyrafach w fioletowe cętki, malowanie obrazów albo robienie dobrych zdjęć makro motylom. 
Kreatywność to odnajdowanie nowych, ciekawych dróg, kiedy wszyscy biegną prosto. To myślenie inaczej niż większość. To rozwiązywanie problemów, zamiast zamieranie w bezruchu.

 

Kiedy ćwiczymy kreatywne myślenie, z czasem przychodzi nam ono łatwiej nie tylko w kwestiach twórczych, ale w zupełnie zwyczajnych sytuacjach. Kreatywnym ludziom szybciej przychodzi wymyślenie rozwiązania jakiegoś problemu. Ba, kilku różnych rozwiązań danego problemu. I to chyba moja ulubiona korzyść z kreatywnego myślenia właśnie.

 

 

Nie musisz być ilustratorem czy grafikiem, by stworzyć swoje zaproszenia ślubne. Może wystarczy najprostsza czcionka i niebieska kropka na środku każdej kartki, jako element ozdobny? Chodzi o pomysł. Dołącz do zaproszeń historię o tym, jak poznaliście się z narzeczonym – Twój pies zgubił piłeczkę, która wpadła chłopakowi prosto pod nogi. Piłeczka była mała i niebieska. Takich zaproszeń nie będzie miał nikt!
I tak, mówię Wam to mimo, że sama tworzę zaproszenia ślubne i - naturalnie - bardzo się ucieszę, jeśli zechcecie zamówić swoje u mnie, ale dziś chcę Wam pokazać, że najważniejsze są pomysły. 

 

Możesz być przerażona, kiedy ktoś poprosi Cię o wystąpienie na scenie z jakiejś okazji. Och, to nie musi być scena! Może Twój brat poprosi Cię o kilka słów na swoim weselu. Możesz spanikować, a możesz rzucić jakiś żart o tym, że kiedy byliście mali, on zawsze mówił, że wszystko potrafisz lepiej tylko dlatego, by sam nie musiał się za to zabrać. 

 

Kiedyś mówiłam: Ty też umiesz rysować, a dzisiaj mówię: W takim razie spróbuj wymyśleć coś innego.

Ograj temat pomysłem.

 

Olsztyn Zamek M

 

 

NO PROBLEM


Jeśli zazdrościsz mamom, którzy potrafią poruszyć wodze wyobraźni i opowiadać bajki swoim dzieciom zupełnie na poczekaniu – powinnaś ćwiczyć kreatywne myślenie i budowanie twórczych skojarzeń.

 

Jeśli  chciałbyś znaleźć sposób na opanowanie zagadnień z biochemii, zamiast nagrywać na dyktafon wszystko, co mówi wykładowca, może powinieneś wypróbować tworzenie map myśli. Ta kreatywna metoda, nie dość, że sprawia wiele frajdy przy jej tworzeniu to jeszcze pozwala naprawdę efektywnie notować. 

 

Jeśli nie potrafisz zapamiętać listy zakupów, spróbuj zapamiętać pierwsze litery produktów,tworząc tzw. akronimy. Na przykład zamiast: Masło, Imbir, Sałata, Koperek, Arbuz, z pierwszych liter stwórz łatwe do zapamiętania słowo lub zlepek liter: MISKA. I też jest to technika pamięciowa, która mocno czerpie właśnie z myślenia kreatywnego.

 

Nie wiesz, jak urządzić mieszkanie, bo w jednym pokoju masz drzwi wychodzące na balkon, do innego pokoju i do kuchni? Miałam tak w poprzednim mieszkaniu – właściwie była tylko jedna ściana, przy której można było cokolwiek postawić. W takim wypadku zacznij kombinować, na przykład stawiaj kolorowe pudełka w różnych miejscach i tam pakuj to, co normalnie schowałbyś w szafie.

 

Ćwicz kreatywne myślenie, a przełamiesz rutynę.
Przestaniesz myśleć, że się nie da.

 

 

Nie masz odpowiednich praw.

O mnie

Dagu Small

 

Z wykształcenia jestem psychologiem społecznym. Piszę, redaguję, tworzę ilustracje, czasem również wcielam się w rolę konferansjera. Jestem autorką książek Sen na jawie. Tuż za rogiem oraz Sen na jawie. Halny.

 

Pasja wypuszczania w świat słów lekkich i nieraz intrygująco dziwnych pozwala mi czasem czarować.

Zawsze mam ze sobą worek pomysłów i detektor czterolistnych koniczyn.

No i uwielbiam patrzeć, jak muffiny rosną w piekarniku!

 

MASZ USZY? MASZ POMYSŁ!

POMYSŁY RODZĄ SIĘ MIĘDZY USZAMI.

 

więcej...

 

Sen Studio

Senstudio D Small

 

Takich grafik nie znajdziesz nigdzie indziej. 

Każda rzecz, tworzona przez Sen Studio ma swoją historię. Każda podziała na Twoją wyobraźnię.

 

Plakaty

Zaproszenia ślubne

Kartki

Ksiażki

Notesy

 

>> ZOBACZ <<

 

 

 

Follow my blog with Bloglovin

 

Follow

 

ZDJĘCIA

Zdjęcia opublikowane na blogu są mojego autorstwa (a jeśli nie, są podpisane). Zabraniam ich kopiowania oraz wykorzystywania bez mojej wiedzy i zgody.


Copyright © dagonfly.pl 2012-2017 - Developed by Samuel Sen