Dagonfly

 

Krokusy

 

Zdecydowanie najpiękniejszym wydarzeniem ostatnich tygodni był wyjazd w Tatry w czasie kwitnienia krokusów. Tyle lat rozmawialiśmy o tym z Samim i wreszcie się udało! Krokusy kwitną krótko. W związku z tym co roku, kiedy dowiadywaliśmy się z Internetu, że właśnie zakwitły, z przykrością stwierdzaliśmy, że znowu nie możemy rzucić wszystkiego i jechać. Wciąż przekładaliśmy wyjazd na za rok. 
Dlatego teraz, już w styczniu zaplanowaliśmy, że kiedy usłyszymy, że na Polanie Chochołowskiej zrobiło się fioletowo, wskakujemy w samochód i robimy sobie dzień wolnego.  Och, warto było! Fioletowe kwiaty, ścielące się jak dywan na tak dużej powierzchni, tuż u stóp Tatr naprawdę robią wrażenie. 

 

Ciekawostki Roze

 

Styczeń upłynął mi pod znakiem pracy i planowania. Nie mogę uwierzyć, że to już koniec miesiąca! Zostało mi przecież jeszcze kilka obszarów, których zaplanowanie miałam w planach (wiem, wiem jak to brzmi ;)). Dzisiaj już mimo wszystko odpuszczam, nic się nie stanie, jeśli kilka zadań na styczeń wykonam w pierwszych dniach lutego. Najważniejsze, że projekty, jakie miałam wykonać się udały, zamówienia poleciały do klientek, a także, że jestem zadowolona z tego, co ostatnio tworzę w Sen Studio. Już wkrótce pojawią się nowe wzory, ale zdradzę cichutko, że dzięki mojej siostrze absolutnie zakochałam się w tym miesiącu w akwarelach - to moje odkrycie stycznia. Inne odkrycia znajdziecie poniżej, a ja idę odpoczywać - z premedytacją! Jedną rzecz jednak w styczniu muszę jeszcze zaliczyć: wypicie gorącej czekolady homemade. I rzucę dzisiaj wszystko, by to zrobić.

 

Zima Spacer Rosliny

 

Dawno nie mieliśmy tak pięknej zimy! Póki jest biało, nie przeszkadza mi padający śnieg ani mróz, więc ostatnie weekendy spędziłam na spacerach w parku i w lesie. Przy okazji edytowania zdjęć, które ostatnio zrobiłam, zupełnie spontanicznie przyszło mi do głowy kilka wspomnień. I to na zimowe wspominanie chciałabym Was dzisiaj zaprosić. Już jestem ciekawa, co przychodzi Wam na myśl, gdy cofacie się pamięcią do zimy sprzed roku, dwóch albo dwudziestu...

 

Pierwszego stycznia mam urodziny.

 

Uwielbiam takie momenty w życiu, kiedy zupełnie niespodziewanie wydarza się dobra, ciepła rozmowa. Kiedy ludzie zaczynają ze sobą rozmawiać o czymś, co bardzo długo później zostaje w pamięci albo nawet wszystko zmienia. Kiedy taka rozmowa wybija codzienność z utartego toru i powoduje, że chce się uśmiechać do sufitu, drzew i niedojedzonego sernika z brzoskwiniami. Nie chodzi mi tutaj o umówione spotkanie albo rozmowę, do której człowiek przygotowuje się od kilku tygodni, ale takie niespodziewane mocne uderzenie dobrych słów i dobrych myśli.


Jak jeszcze taka rozmowa odbywa się nocą i nie wiedzieć kiedy dostrzeżesz, że za oknem robi się jasno, jest jeszcze bardziej miło. Nie wiem, jak to działa, ale działa. 

 

DagmaraInstagram


Pomyślałam ostatnio, że rzeczy, które mnie inspirują, są tak różne, że gdybym miała określić swój styl ubierania, urządzenia mieszkania czy nawet rysowania to właściwie miałabym spory problem. Pewnie taka mieszanka wszystkiego mogłaby być nazwana stylem eklektycznym czy fusion, ale wciąż nie jestem tego pewna.

 

Kiedy Ania kilka tygodni temu stanęła w mojej kuchni i powiedziała, że podoba jej się, jak połączyłam w jednym mieszkaniu polskie elementy folkowe, indyjskie dodatki i styl skandynawski, właściwie się zdziwiłam. Dopiero później pomyślałam, że faktycznie mam obrusy z folkowymi wzorami kwiatów, podkładki pod kubki z Indii, ale wszystkie meble i ściany białe. Czy to w ogóle może do siebie pasować? Nigdy o tym za dużo nie myślałam, po prostu w moim mieszkaniu pojawiły się z czasem rzeczy, które mi się podobają, elementy indyjskie są u mnie obecne za sprawą mojego męża (zresztą, uwielbiam te rzeczy) i tak powstał mój styl. Mieszkanko jest małe i daleko mu do tego, o czym bym marzyła, ale dzisiaj nie o tym chcę napisać.

 

Cała ta mieszanka stylów jest obecna w moim życiu właściwie w każdym aspekcie - raz zakładam w indyjskie tuniki, a innym razem zupełnie prosty T-shirt; na mojej kanapie lewym łokciem oprzesz się o poduszkę z Ikei, a prawym o tą z kalkuckiego bazaru; poczęstuję Cię indyjską herbatą z kardamonem i typowo polskim sernikiem, a w tle będą brzmiały afrykańskie dźwięki Beyonce. Moje minimalistyczne obrazki wiszą obok czterolistnych koniczyn, które oprawiłam w ramki i bardzo kolorowych widoczków z balonami na gorące powierze. I taki też mix wszystkiego jest w mojej zakładce Obserwowani na Instagramie. Tam jest naprawdę wszystko (no, prawie wszystko, ale to za chwilę), co lubię i myślę, że konta, które obserwuję mogą naprawdę dużo o mnie powiedzieć. Pomyślałam, że to fajny pomysł, by tak właśnie pokazać Wam co mi się podoba, tak ogólnie w życiu, w pracy, jaki styl lubię itd. To co, gotowi, by dowiedzieć się o mnie czegoś więcej? 

O mnie

Dagu Small

 

Z wykształcenia jestem psychologiem społecznym. Piszę, redaguję, tworzę ilustracje, czasem również wcielam się w rolę konferansjera. Jestem autorką książek Sen na jawie. Tuż za rogiem oraz Sen na jawie. Halny.

 

Pasja wypuszczania w świat słów lekkich i nieraz intrygująco dziwnych pozwala mi czasem czarować.

Zawsze mam ze sobą worek pomysłów i detektor czterolistnych koniczyn.

No i uwielbiam patrzeć, jak muffiny rosną w piekarniku!

 

MASZ USZY? MASZ POMYSŁ!

POMYSŁY RODZĄ SIĘ MIĘDZY USZAMI.

 

więcej...

 

Sen Studio

Senstudio D Small

 

Takich grafik nie znajdziesz nigdzie indziej. 

Każda rzecz, tworzona przez Sen Studio ma swoją historię. Każda podziała na Twoją wyobraźnię.

 

Książki

Plakaty

Kartki

 

>> ZOBACZ <<

 

 

 

Follow my blog with Bloglovin

 

Follow

 


Copyright © dagonfly.pl 2012-2017 - Developed by Samuel Sen