Dagonfly

 

Kwiaty Brego

 

2019 był dziwnym rokiem. Z jednej strony wydarzyły się bardzo szczęśliwe rzeczy, na które czekałam i o których marzyłam, a z drugiej wydarzyły się rzeczy skrajnie trudne. Dzisiaj zapisuję to, co przypomina mi się, gdy myślę o mijającym roku – tak po prostu, dla siebie. Nie spodziewałam się, że znowu odłożę bloga na później i że to później nadejdzie rok po ostatnim wpisie. Ale tak jest, o. Nie będę się spinać, za to troszkę powspominam.

 

*

Rok rozpoczyna się śnieżycą. Śnieżycą, w której jedziemy wiele kilometrów od domu i na środku drogi psuje nam się samochód. Wszystko układa się jakoś pod górę, ale upieramy się i jedziemy.

Po kilku godzinach malutki szczeniaczek owinięty w fioletowy kocyk zasypia mi w aucie na kolanach.
Brego.

Mój piesek, którego znalazłam w Internecie, a którego wcześniej ktoś znalazł w śmietniku.
Dzieje się też jedna z najgorszych rzeczy w moim życiu, ale z wszystkim daję radę, obiecuję sobie że dam. Skrajne emocje tańczą we mnie dziki taniec. Mam wrażenie, że moje życie pędzi, jak rozpędzona kolejka.

 

 

Jest Pies Jest Szczescie 50x70 3


Dużo pracuję. Bo mam ochotę, bo lubię, bo mam miliony pomysłów. A czasem, by nie myśleć. 
Próbuję trochę zmienić profil swojej działalności, ale wciąż jedną nogą stoję w starym, a drugą tylko nieśmiało uchylam drzwi nowemu. 
Pracuję nad fajnymi projektami, ilustruję pierwsze rzeczy do wydawnictw dla dzieci, Kasia Nosowska śpiewa, że moje ilustracje są świetne, powstają nowe plakaty, nowe wzory, projekty na indywidualne zamówienie. Klienci do mnie wracają.
Ale też ćwiczę cierpliwość. Tworzę ilustracje dla wydawnictwa, które nigdy nie ukazują się drukiem. Kilka podobnych sytuacji pokazuje mi potem, by jeszcze bardziej szanować swój czas i jeszcze bardziej stawiać na asertywność. I czasem odpuszczać rzeczy, w które i tak nie wierzę. 

 

*
Odczytuję list z przeszłości, który wysłałam do siebie rok wcześniej, gdy mieszkaliśmy w Bukareszcie. Z zaskoczeniem stwierdzam, że część marzeń zrealizowałam. Piszę zatem nowy list, który odczytam w przyszłym roku.

 

 

Ciasto Ze Sliwkami

 

Prażę orzechy w karmelu i rozmarynie na urodziny S. latem.
Na naszą piątą rocznicę ślubu pijemy wino. Wina ;) 
Piekę tarty. I ciasta.

Niezliczoną ilość razy robimy pizzę. S. piecze domowy chleb.

Robimy sajgonki, samosy i papdi chaat.

Jemy dużo glutenu, a potem na przemian nie jemy go wcale. 
W tłusty czwartek nie jem ani pół pączka.
Za to w Zakopanym jem najlepszy placek po zbójnicku od lat.
Wreszcie zmieniam firankę krzywo obciętą nożyczkami na nową.
Ścinam włosy do ramion.
Dwa razy osy wybierają miejsce tuż pod naszym oknem na swoje gniazdo.
W nieskończoność budują bloki wokół naszego mieszkania.
Znajduję mnóstwo czterolistnych koniczyn.
Domowa dżungla błyskawicznie się rozrasta.
W kółko myję ściany z odcisków łapek Brego.
Trzy razy w roku myję okna. 
365 razy zmywam makijaż przed snem.
Sama robię nową stronę www Sen Studio.
Chodzimy z S. i psiakiem na długie spacery.
Odkrywamy, że mieszkanie na parterze ma więcej plusów. Czasem wyprowadzamy psa na spacer przez okno.
Bawi nas patrzenie, jak Brego uczy się nowych rzeczy i wzrusza, gdy zasypia nam na stopach.
Monopoly Stranger Things zmienia moje życie. Mój mąż wreszcie chce grać ze mną w planszówki.

 

 

Morze


Zdrowotnie kilka razy bywa naprawdę niełatwo, ale z wszystkim daję sobie radę. Jestem za to bardzo wdzięczna i obiecuję sobie, że nie będę na co dzień zapominać, jak mimo wszystko dobrze mam w kwestii zdrowia. Wiem, jak panować nad wszystkim, nad czym muszę panować.
Po serii badań odkrywam, że nie mogę pić wody z dzbanków z filtrem. Nawet użytkowanie w prawidłowy sposób i z radością, że ograniczam plastik, coś powoduje u mnie ból nerek i takie symptomy, że kilka tygodni męczę się nad rozszyfrowanie przyczyn. 

 

 

Kasprowy2019

 

Wchodzimy na Kasprowy, Mogielicę, Kalatówki, spacerujemy po Klimczoku i Szyndzielni. 
Na szczycie Mogielicy jacyś chłopcy śmieją się, że Brego to owczarek nizinny.
Wyjeżdżam z S., mamą i psiakiem nad morze. Brego ciągle krztusi się piaskiem, wypija mamie kawę z kubka i ma najwięcej zdjęć z nas wszystkich.
Przyjeżdża rodzina z Indii. Chcemy im pokazać wszystko - rozciągamy czas do granic możliwości, przenoszę się więc magicznie między Wieliczką, Krakowem, migreną a zakupami.

 

*

Znowu zaczynam pisać dla siebie. Odchodzi ktoś bardzo mi bliski. Piszę jeszcze więcej.
Przyjaciele spontanicznie wpadają na kawę.
Widzę na kim najbardziej mi zależy.
Ale też kogo nie chcę w moim życiu. 

 

 

Brego Malutki

 


Jest 31 grudnia.
Najtrudniejsze nieraz jest rezygnowanie. Gdy widzisz, że coś przynosi efekty niewspółmierne do włożonego wysiłku. Albo gdy wszystko pokazuje, że to nie ten czas.

Ciężko skupić się na dobrej energii, gdy jest szaro.

Najtrudniejsze nieraz jest rezygnowanie. Ale żeby wydarzyło się nowe, trzeba zrobić miejsce.

 


Dobrych zdarzeń w 2020. 

Bądźcie szczęśliwi i czasem sobie odpuszczajcie.

 

 

Nie masz odpowiednich praw.

O mnie

Dagu Small

 

Nazywam się Dagmara Sen i jestem ilustratorką.
Tworzę wzory na produkty oraz ilustracje na zamówienie - do książek, magazynów oraz wydarzeń kulturalnych.
Lubię malować roślinne wzory oraz ilustracje dla dzieci.
Moje projekty można znaleźć w Polsce i za granicą (m.in. we Francji, Kanadzie i Indiach).



Prywatnie? Zbieram czterolistne koniczyny, tworzę w mieszkaniu małą dżunglę i cały czas coś zapisuję.
Lubię zapach kardamonu, lubię podróżować, spacerować z psem po lesie i patrzeć jak muffiny rosną w piekarniku.
Wciąż stawiam ciepłą kawę nad piękne zdjęcie kawy na Instagram, ale jeśli chcesz podejrzeć, co u mnie słychać, zajrzyj tu albo tu.

 

Sen Studio

Sen Studio Kwiaty

 

Ilustracje,
wzory na produkty, 

plakaty.

 

>> ZOBACZ <<

 

 


Copyright © dagonfly.pl 2012-2017 - Developed by Samuel Sen