Dagonfly

 

Share Week 2016. Polecam blogi.

 

Uf, wreszcie zabrałam się za ten post. Zaznaczyłam w kalendarzu, by nie zapomnieć i jestem. Mam kawę, mam piernik, więc zaczynamy (tak, tak, przywiozłam z Torunia pierniki z lukrem i zamierzam je zjeść bezkarnie, a dopiero potem rozpocznę poświąteczną dietę; albo jeszcze później, jak zjem rumowe czekoladki i ciastka z cynamonem ;))

 

Na pewno już wiecie, że trwa SHARE WEEK 2016 - akcja, którą już od pięciu lat prowadzi Andrzej Tucholski. Idea jest świetna - autorzy polecają autorów, a potem Andrzej podsumowuje całość i wszyscy mamy mnóstwo linków do odkrywania. Uwielbiam te podsumowania, bo często trafiam na blogowe perełki, których wcześniej zupełnie nie znałam albo na które kiedyś trafiłam, a potem mi umknęły i odnajduję je na nowo. 
Jak widzicie, przyłączam się do akcji, bo dobrych twórców promować warto. Jeśli i Wy chcecie wziąć udział w Share Weeku, macie czas jeszcze tylko do 3 kwietnia, więc warto się pospieszyć. Co trzeba zrobić, przeczytacie dokładnie TUTAJ, ale w skrócie Wam powiem, że wystarczy opublikować materiał (post/wideo), gdzie polecacie inne blogi/kanały, a potem wypełnić formularz u Andrzeja i już :) Prosta sprawa, a tyle zabawy :)

 

 

Czytam2 M

 

Od czasu, gdy opublikowałam ostatnie Ciekawostki minęło sporo czasu. Ale nie myślcie, że moje zakładki w komputerze i telefonie są puste, o nie! Czas je opróżnić, bo niedługo zapomnę, co już Wam pokazałam, a czego jeszcze nie. 


W nagłówku zdjęcie jeszcze z choinką, którą jutro, niestety, muszę poskładać. Już za nią tęsknię, choć u nas i tak stoi ona naprawdę długo. Następnym razem gipsowe aniołki i misie zobaczę dopiero za rok. A teraz, skoro znikną choinkowe światełka, coś czuję, że ilość świeczek na metr kwadratowy w moim mieszkaniu znacząco wzrośnie.


Jeszcze w blasku świątecznego drzewka podsyłam Wam dzisiejsze Ciekawostki. Odprężcie się, poczytajcie, pooglądajcie i jak zawsze czujcie się zaproszeni do podsyłania mi Waszych znalezisk ostatnich tygodni, chętnie je zobaczę.

 

Choinka2015 M

 

Przypomnijcie sobie razem ze mną grudniowe dni lata wstecz. Myślę, że podobnie, jak u mnie i u Was zawsze w okolicach świąt organizowana była klasowa wigilia. Pamiętam dobrze sytuacje, kiedy stawałam naprzeciw osoby, którą ledwo znałam i czułam, że powinnam coś powiedzieć, ale nie miałam pojęcia co. Nie wiedziałam, czego mogłabym życzyć komuś, z kim prawie nie miałam kontaktu przez ostatnie miesiące czy lata i z kim właściwie łączyło mnie tylko tyle, że chodziliśmy do jednej klasy.


Śnieżka Karpacz Dagmara

(Koniec września. Tuptam na Śnieżkę.)

 

 

Witam Was uśmiechniętym zdjęciem z Karpacza, zrobionym kiedy to trzy tygodnie temu powoli dreptałam sobie na Śnieżkę. Gdy stamtąd zeszłam, znowu była ładna jesień, jeszcze wszystko zielone i temperatura zdecydowanie wyższa niż w górach. Niedługo się jednak nią nacieszyłam, po tygodniu dopadło mnie choróbsko, więc prawie nie wychodziłam z domu, a dziś z kolei spadł śnieg (!) i tak jakoś szaro się zrobiło. Poprzeglądałam zatem kolorowe zakamarki internetu i przynoszę Wam radość :)

Uśmiechnijcie się, choć buro za oknem, bo dużo dobroci poniżej - poogląjdacie sobie przystojniaków w strojach tak kolorowych, że przyprawiają o zawrót głowy; poczytajcie bardzo motywujący tekst Ani Skury o tym, że człowiek wiele może, jeśli naprawdę czegoś pragnie; a także kupcie sobie dyńki i ozdóbcie je raz dwa, bo teraz jest ten czas w roku, kiedy wypada robić nawet najbardziej dziecinne jesienne ozdoby. Enjoy!

 

instagram sierpień zdjęcia

 

Postanowiłam sobie kiedyś, że jeśli w ogóle założę konto na Instagramie, będzie to konto z pomysłem. Zresztą, na pewno część z Was pamięta post Piję kawę, której nie ma. Niewiele zmieniło się u mnie w kwestii wybierania TEJ knajpy, bo tu są lepsze kanapy, więc będzie lepsze selfie (co z tego, że menu nie odpowiada).

Tak się złożyło, że wreszcie mam telefon, który już pozwala mi zrobić całkiem dobre zdjęcia i w sierpniu założyłam konto na Insta.

Postanowiłam łapać tam magiczne momenty, kiedy na chwilę zwalnia czas; detale, które sprawiają, że człowiek się uśmiecha; zdarzenia, które chcę zapamiętać, bo mnie inspirują, wzruszają albo bawią. Staram się uwieczniać chwile, które może i Was zainspirują czasem do tego, by spędzić jakiś leniwy wieczór z kimś bliskim, a czasem po prostu sprawią, że się pośmiejecie (bo WARTO czytać opisy, promise!). Chciałabym, by było to coś więcej niż zdjęcie pomalowanych paznokci u stóp za każdym razem, gdy zrobię pedicure ;) No, chyba że przyjdzie mi do głowy taki opis, że hoho!.

O mnie

Dagu Small

 

Z wykształcenia jestem psychologiem społecznym. Piszę, redaguję, tworzę ilustracje, czasem również wcielam się w rolę konferansjera. Jestem autorką książek Sen na jawie. Tuż za rogiem oraz Sen na jawie. Halny.

 

Pasja wypuszczania w świat słów lekkich i nieraz intrygująco dziwnych pozwala mi czasem czarować.

Zawsze mam ze sobą worek pomysłów i detektor czterolistnych koniczyn.

No i uwielbiam patrzeć, jak muffiny rosną w piekarniku!

 

MASZ USZY? MASZ POMYSŁ!

POMYSŁY RODZĄ SIĘ MIĘDZY USZAMI.

 

więcej...

 

Sen Studio

Sen Studio Kwiaty

 

Piękne, ręcznie malowane ilustracje,
wzory na produkty, 

plakaty,

zaproszenia ślubne 

 

>> ZOBACZ <<

 

 


Copyright © dagonfly.pl 2012-2017 - Developed by Samuel Sen