Dagonfly

 

Zbliża się koniec roku. Jeszcze kilka dni jestem w Polsce, a potem wyprawa... gdzie pieprz rośnie. Próbuję poukładać różne sprawy przed wyjazdem. Spoglądam na swoją listę postanowień, spisaną wraz z początkiem roku i troszkę się z siebie śmieję. Już na początku roku, z planem jaki miałam, wiedziałam, że większość z rzeczy po prostu nie będzie realna, ale... zapisałam milion celów.

Dzisiaj patrzę na listę troszkę bardziej krytycznie. Po co było zapisywać niektóre z tych rzeczy to zupełnie nie wiem. Chyba po prostu, zachwycona nowiutkim, czystym kalendarzem, chciałam pisać i pisać. 

 

Black Swans

 

 

Miałam napisać piękny wstęp o tym, jak to sezon jesienno-zimowy sprzyja oglądaniu seriali, no wiecie, że koc, ciepła herbatka i świece... Ale uświadomiłam sobie, że właściwie z tej celebracji jesiennych popołudni, ostatnio udaje mi się wcielać w życiu chyba tylko palenie świec. Za to palę je w ilościach hurtowych, we wszelkich kolorach i jakie tylko wpadną w moje ręce. Świeczki jakoś tak sprawiają, że w domu jest cieplej i choć przez chwilę mam wrażenie, że robię coś tak tylko dla siebie. Wstępu o celebracji jesiennych popołudni jednak nie będzie.

 

Pod koniec roku czas ani odrobinę nie zwalnia, zatem pora na odcinek ulubionego serialu przypada zwykle wtedy, gdy dawno powinnam się położyć. Jestem jednak nocnym markiem,   uwielbiam pracować nocą, gdy jest zupełnie cicho i właśnie nocą włączam zwykle jakiś serial (worki pod oczami chyba nigdy nie znikną!). 

 

Onceupon

(Once Upon a Time)

 

 

Siedzę właśnie z muffinkową herbatą, podjadam mandarynki, na komodzie palą się tealighty (wszystko inne świeczki właśnie mi się wypaliły), kartki z rysunkami, pocztówkami i zdjęciami porozkładane leżą na podłodze. Pracuję, ozdabiam pokój i planuję wyjazd jednocześnie. Czeka mnie długi i - jestem pewna - pełen wrażeń wyjazd. Zastanawiam się, jak połaczyć go z ciekawym projektem :) Jak tylko uda mi się wszystko poukładać, napiszę.

 

Kwiatek

 

A teraz już nowe ciekawostki na popołudnie. Enjoy!

 

 

 

Brakuje mi ostatnio czasu na czytanie bardzo. Uwielbiam czytać, ale ostatni zabiegany czas nie sprzyja specjalnie temu, by rozsiąść się na kanapie i uszczknąć godzinkę tylko dla siebie, z ciepłą herbatką i jakąś powieścią. W tramwaju czy autobusie z kolei zwykle stoję, próbując nie stracić równowagi, więc o czytaniu książki nie ma mowy.

 

Jak widzicie, rozwijamy z mężem Sen Studio, poza tym planujemy wielką wyprawę, która już za kilka tygodni (więcej napiszę wkrótce), no i oczywiście, jak to w życiu - mnóstwo codziennych obowiązków i czas biegnie jak oszalały. W związku z tym, ostatnio czytam głównie przewodniki i materiały, na podstawie których przygotowuję warsztaty.

Ale obiecuję sobie jakąś powieść już za chwilę – w końcu jesienią i zimą książki czyta się najlepiej! Tylko koc i ulubiony ciepły napój, mmm. Czaję się właśnie na Jedwabnika, R. Galbraith. Czytałam pierwszą część opowieści o detektywie Cormoranie Strike’u (Wołanie kukułki) i jestem ciekawa, co dalej. A jak za chwilę zobaczycie, lubię styl pisania Rowling (bo chyba każdy wie, że R. Galbraith to jej pseudonim?).

 

Wyzwanie Ksiazkowe

 

 

Pewnie zauważyliście, że ostatnio było tu troszkę ciszej. Zdjęcia do wyzwania #100happydays wciąż możecie oglądać na Facebooku, ten tekst jest jednak pierwszym od… jakiegoś czasu. Dużo się dzieje, a kiedy znajduję chwilę, nie mam po prostu siły pisać ot tak, dla przyjemności. A tak właśnie tutaj zawsze pisałam.


Nie jestem jedną z tych osób, które mają ochotę mówić o sobie wszystko – gdzie akurat jestem, co robię, z kim i dlaczego. I nie chciałabym czuć, że mam obowiązek opowiadać tu o wszystkim. Pisałam kiedyś bloga, który był całkiem popularny, regularnie był polecany przez jeden z czołowych polskich portali. Po pewnym czasie jednak zaczęło mnie męczyć to, że ludzie chcieli wiedzieć o mnie wszystko. No wiecie, dasz palec… A blog przecież ma być czymś, co tworzę tak, jak chcę, wcale nie tak, jak muszę. Przestałam więc pisać i zamknęłam tamto miejsce.

 

O mnie

Dagu Small

 

Z wykształcenia jestem psychologiem społecznym. Piszę, redaguję, tworzę ilustracje, czasem również wcielam się w rolę konferansjera. Jestem autorką książek Sen na jawie. Tuż za rogiem oraz Sen na jawie. Halny.

 

Pasja wypuszczania w świat słów lekkich i nieraz intrygująco dziwnych pozwala mi czasem czarować.

Zawsze mam ze sobą worek pomysłów i detektor czterolistnych koniczyn.

No i uwielbiam patrzeć, jak muffiny rosną w piekarniku!

 

MASZ USZY? MASZ POMYSŁ!

POMYSŁY RODZĄ SIĘ MIĘDZY USZAMI.

 

więcej...

 

Sen Studio

Senstudio D Small

 

Takich grafik nie znajdziesz nigdzie indziej. 

Każda rzecz, tworzona przez Sen Studio ma swoją historię. Każda podziała na Twoją wyobraźnię.

 

Plakaty

Zaproszenia ślubne

Kartki

Ksiażki

Notesy

 

>> ZOBACZ <<

 

 

 

Follow my blog with Bloglovin

 

Follow

 

ZDJĘCIA

Zdjęcia opublikowane na blogu są mojego autorstwa (a jeśli nie, są podpisane). Zabraniam ich kopiowania oraz wykorzystywania bez mojej wiedzy i zgody.


Copyright © dagonfly.pl 2012-2017 - Developed by Samuel Sen