Dagonfly
  • Indie 2014/2015: Rodzina, przyjaciele i wzruszenia [VIDEO]

     

    Rece D

     

    >> ENGLISH VERSION BELOW <<

     

    Gdyby za każdą minutę wzruszeń na koncie każdego człowieka pojawiał się jeden kilometr, o jaki może się przenieść gdziekolwiek chce, byłabym już w Indiach. Przygotowując drugą część wideo z mojego miesięcznego pobytu tym kraju, wzruszyłam się tyle razy, że spokojnie starczyłoby na podróż tam i z powrotem.

     

  • Indie 2014/2015: Codzienność.

     

    01 Swinki

    (Kobiety, jedna z ulic w Jaipur)

     

     

    Zapraszam Was dzisiaj do przeniesienia się ze mną do Indii, na zwyczajne indyjskie ulice, gdzie codziennie na straganie ktoś sprzedaje owoce albo przekąski. Zajrzymy do budki z pięknymi lampionami, ozdobionymi dziesiątkami lusterek i zobaczymy, co każdy taksówkasz ma w samochodzie.

     

    Długo zbierałam się do napisania tego postu, a właściwie do wybrania fotografii, które miały się w nim znajdować. W ciągu kilku tygodni, jakie spędziłam w Indiach, zapełniłam dysk tysiącami zdjęć. Nieraz ustawiałam się kilka minut, by zrobić ciekawe ujęcie, ale o wiele częściej cykałam zdjęcia z samochodu, taksówki czy biegnąc gdzieś ulicą, slalomem omijając riksiarzy. Nie wszystkie są super ostre czy świetnie wykadrowane, ale te, które wybrałam, przedstawiają chwile, które gdzieś tam dla ludzi są codziennością, jaką chcę Wam pokazać.

     

  • Indie 2014/2015: Delhi, Agra, Jaipur [VIDEO]

     

    Pawie D

    (Peacock Gate, City Palace, Jaipur, India)

     

    Wreszcie jest! Pierwsze wideo z relacją z Indii. W ogóle moje pierwsze samodzielnie zmontowane i zedytowane. Pękam z dumy :)

    Dziś część pierwsza - Delhi, Agra oraz Jaipur, czyli słynny Golden Triangle.

     

  • Indie 2014/2015: Droga do Darjeelingu [VIDEO]

     

    Batasia Loop D

     

    Jeśli widzieliście kiedyś jakikolwiek film ukazujący drogę do Darjeelingu, miasta położonego w Indiach, wysoko w Himalajach, muszę Wam powiedzieć, że TO WSZYSTKO PRAWDA. Jazda kilkanaście centymetrów od przepaści, zakręty zza których nie widać nic i małe ciężarówki mijające się na jezdni na szerokości, jaką porównałabym do naszego, hm… jednego pasa drogi. Mam wrażenie, że film nie oddaje jednak tych emocji, ale jest kilka momentów, gdzie mam nadzieję, poczujecie tą atmosferę  – ot choćby chwila, gdy mój mąż składa lusterko samochodu, by przejechać dalej – tak było wąsko. Ale kto by się tam przejmował jazdą na trzeciego ;)

     

  • INDIE 2014/2015: Drzwi, bramy i okna.

     

    Khandigiri1 D

    (Khandagiri caves, Orissa, India)

     

    Że tak sobie pozwolę na wyznanie... Uwielbiam wszelkie drzwi i bramy. Moje oczy wychwytują je zewsząd i nawet gdy przejeżdżam taksówką w wielkim korku, mojej uwadze nie umkną odrapane klimatyczne drewniane drzwiczki gdzieś po drugiej stronie ulicy.

     

  • Indie 2014/2015: Jaipur. Ach te detale!

     

    City Palace 2

    (1,2 /City Palace, Jaipur)


    Ludzie dzielą się na tych, którzy dostrzegają każdy szczegół i tych, którzy zazwyczaj ogarniają ogół, na szczegółach raczej się nie skupiając. Ci pierwsi zwykle nie mają pojęcia, jakiego koloru jest wnętrze sklepu, z którego właśnie wyszli, ale za to zauważą, że na półce z klockami lego ktoś postawił musztardę albo zapamiętają, że co pokazała tacie dziewczynka w różowym swetrze na dziale ze słodyczami. Ci drudzy z kolei takimi szczegółami zupełnie nie zaprzątają sobie głowy, zwracają uwagę bardziej na ogólną atmosferę miejsca niż konkretne detale, a zapytani, gdzie widzieli dziewczynkę w różowym sweterku (jeśli w ogóle ją zauważyli), powiedzą jedynie w której części sklepu to mniej więcej było.

     

  • Indie 2014/2015: Migawki z Delhi.

     

    Qtub Minar 1d

    (Qutub Minar, Delhi)

     

     

    Jeśli zapytacie, czym są dla mnie Indie, nie pokażę Wam zdjęcia Taj Mahalu ani Qutub Minar, chociaż budynki i ogrody obu tych miejsc naprawdę pozwoliły mi się zrelaksować i nałapać wiele niezwykłych wspomnień. Jeśli śledzicie indyjskie posty na moim blogu to wiecie, że przed tymi wszystkimi miejscami wartymi odwiedzenia, jakie pokazuję Wam teraz, pojawiły się posty z indyjskich ulic, refleksje dotyczące otwartości na ten pełen kontrastów kraj, moje wspomnienia z rodzinnych uroczystości i takie dotyczące ludzi, jakich spotkałam. Te posty wydawały mi się ważniejsze do napisania. Do nich po prostu siadałam i czułam, że rodzą mi się pod palcami jakoś same, bez żadnego wysiłku. Pisanie o miejscach, które zwiedziłam, jest trudniejsze o tyle, że miejsca te pojawiają się w przewodnikach i różnych podróżniczych tekstach, więc nie chciałabym powtarzać kolejny raz historii wzniesionych wieki temu budowli czy opowieści o władcach i wojnach, które znajdziecie wszędzie.

  • Indie 2014/2015: Taj Mahal. Tam jest pięknie.

     

    Taj Mahal D6

    (Drzemka pod Taj Mahal, Agra, Indie)

     

    Mija właśnie jakieś dziewięć miesięcy od kiedy siedziałam na ławeczce pod Taj Mahalem, pozując do zdjęcia, które robi absolutnie każdy, komu uda się tam dotrzeć: dokładnie ta ławeczka, Taj w tle i uczucie z serii naprawdę tu jestem! Pamiętam tą chwilę, jakby była zupełnie niedawno i aż sama się sobie dziwię, że ten post powstaje dopiero dziś.

     

    Taj Mahal to rzeczywiście piękne miejsce, człowiek chodzi wokół i chce przyjrzeć się dokładnie wszystkim misternym detalom, by móc potem we wspomnieniach to wszystko odtworzyć. Ma się wrażenie, że to miejsce pojawiające się we wszystkich przewodnikach czy filmach o Indiach, istnieje gdzieś na krańcu świata, gdzie nam, Europejczykom, naprawdę trudno dotrzeć. No i czas tam mija naprawdę bardzo szybko od chwili, kiedy już usiądzie się na tej słynnej ławeczce przy wejściu do ogrodów Taj Mahal do momentu, gdy karta aparatu zapełni się tysiącami fotografii każdej kolumny, każdej podłogowej płytki i każdego szczegółu.

     

O mnie

Dagu Small

 

Z wykształcenia jestem psychologiem społecznym. Piszę, redaguję, tworzę ilustracje, czasem również wcielam się w rolę konferansjera. Jestem autorką książek Sen na jawie. Tuż za rogiem oraz Sen na jawie. Halny.

 

Pasja wypuszczania w świat słów lekkich i nieraz intrygująco dziwnych pozwala mi czasem czarować.

Zawsze mam ze sobą worek pomysłów i detektor czterolistnych koniczyn.

No i uwielbiam patrzeć, jak muffiny rosną w piekarniku!

 

MASZ USZY? MASZ POMYSŁ!

POMYSŁY RODZĄ SIĘ MIĘDZY USZAMI.

 

więcej...

 

Sen Studio

Senstudio D Small

 

Takich grafik nie znajdziesz nigdzie indziej. 

Każda rzecz, tworzona przez Sen Studio ma swoją historię. Każda podziała na Twoją wyobraźnię.

 

Plakaty

Zaproszenia ślubne

Kartki

Ksiażki

Notesy

 

>> ZOBACZ <<

 

 

 

Follow my blog with Bloglovin

 

Follow

 

ZDJĘCIA

Zdjęcia opublikowane na blogu są mojego autorstwa (a jeśli nie, są podpisane). Zabraniam ich kopiowania oraz wykorzystywania bez mojej wiedzy i zgody.


Copyright © dagonfly.pl 2012-2017 - Developed by Samuel Sen