Dagonfly

 

Chandnichowk D

 

Gdy podróżujesz, musisz mieć otwarty umysł. Gdy podróżujesz po Indiach, musisz mieć umysł otwarty na oścież. 

 

Pisałam już o tym, mając jakieś doświadczenia z króciutkiego pobytu w Indiach w 2008 roku, ale też wiedząc co nieco, dzięki mężowi, który urodził się i mieszkał w Kalkucie przez kilkanaście lat. Żyjąc w polsko-indyjskiej rodzinie, zupełnie inaczej odbiera się indyjskie zwyczaje i sposób zachowania. Mam wrażenie, że to, co dziwi moich polskich przyjaciół, mnie nieraz zupełnie nie zaskakuje.

 

 

Na Indie trzeba się przestawić. Trzeba przestać skupiać się na brudzie, kurzu, śmieciach wysypujacych się z każdego kąta ulicy. Przestać denerwować się, że w restauracji talerze są niedomyte, łóżka niezbyt czyste, a włosy po porannym umyciu, w południe wydają się już tłuste. Że musisz się pobrudzić, chcąc wszystko zobaczyć, zdjąć buty, wchodząc do niektórych miejsc i nauczyć się przechodzić przez ulicę, między jadącymi samochodami, bo niestety, nikt nie zatrzyma się, byś mógł przejść. Że tłum jest dziki, nieprzewidywalny i głośny, a w tłumie prawdopodobnie będziesz poruszać się w większość czasu. Że w tłumie uważać musisz na wszystko, a szczególnie na siebie. Że bezdomne psy biegają, gdzie tylko wbiec mogą, a na ulicy grupy dzieci robią Ci zdjęcia równie często jak Ty im. Że na wszystko, na wszystkich, wszędzie trzeba czekać. Że biały człowiek równa się pieniądze, więc trzeba się kręcić obok niego, przenosząc walizki, otwierając drzwi itd, tak długo aż Ci je da. 

 

Kobiety Agra D


Gdy masz otwartą głowę, przestawisz się szybko. Zaczniesz zachwycać się, jak pięknie wyglądają kolorowe saree i ciuridary na tle starych budynków, pokrytych brudem. W tej mgle kurzu, unoszącej się nad ziemią, dostrzeżesz kolorowe bransoletki na ulicznym straganie. Cały ten kontrast to właśnie niepowtarzalny klimat Indii. Brudny talerz przetrzesz chusteczką, na nieświeżą hotelową pościel położysz własne prześcieradło (niewielkie, lekkie a zawsze warto mieć w podróży do Indii), a włosy zwiążesz, zupełnie nie przejmując się, jak wyglądasz. Uwierzysz, że będzie dobrze i wszystkie niesamowite doświadczenia, warte są tej odrobiny niewygody - brudne stopy to nic w porównaniu z możliwością poczucia prawdziwego klimatu Lotus Temple, czy Taj Mahalu. Po pewnym czasie przestaniesz zwracać uwagę na ciagłe krzyki ulicznych sprzedawców, rozmowy prowadzone cztery razy głośniej niż jesteś przyzwyczajony i klaksony, które słychać dosłownie zewsząd. Ba, zaczniesz się wsłuchiwać w dźwięk dziesiątków różnych języków i fascynować tym, że Hindusi kiwają głową na boki, zarówno gdy mówią tak, jak i mówiąc nie. Będziesz uśmiechać się do ludzi i chcieć przygarnąć wszystkie uliczne zwierzęta (gdybym mogła robić to, o czym tylko pomyślę, miałabym już pięć psów, a jestem tu dopiero trzeci dzień). Nauczysz się cierpliwości i chłonięcia chwil, czekając. Dając małe napiwki za głupoty, zrozumiesz mentalność ludzi, a przebywajac z nimi w różnych sytuacjach, staniesz się troszkę bardziej wyrozumiały, ale też zrozumiesz jak z nimi rozmawiać, by nie dać oszukać. 

 

Krowka D

 

*
Jestem właśnie w Agrze. Piszę krótko, bo na pisanie właściwie nie ma czasu. Dzisiejszy tekst powstał w busie w drodze do Agry właśnie. Wrzucam przypadkowe zdjęcia, które akurat wpadły mi w oko, nawet nie miałam kiedy wszystkich przejrzeć. Jest pięknie, chłonę wszystko, co mogę i cała jestem tą podróżą. Wszystko ładnie poukładam i opiszę po powrocie.

 

 

Komentarze  

# Iga | BRAINWAVES 2014-12-18 16:24
Piękne zdjęcia i Twój opis - poczułam się jakbym tam z Tobą była. :) Zawsze chciałam odwiedzić Indie, ale wszystko to, co wymieniłaś mnie przerażało. Teraz wydaje się ciut mniej straszne. ;)
# Dagmara 2015-01-01 10:07
Nie ma się czego bać, wystarczy znaleźć w sobie wyrozumiałość, taką dziecięcą ciekawość i duszę podróżnika, któremu nie przeszkadzają głupoty :)
# Dominika 2014-12-18 18:33
Cudownie! :*
och, przepiękny ten świat! :*
# Dagmara 2015-01-01 10:09
To prawda :)
# Sylwia 2014-12-20 10:41
Rok pełen ślubów. Fantastycznie ;) Życzę Ci udanego wyjazdu, odwiedzenia wielu pięknych miejsc, zrobienia mnóstwa zdjęć i skompletowania drugie tyle pozytywnych wspomnień. Udanej zabawy i świąt!
Dobry wniosek!
A mini choineczka urocza! Z czego jest wykonana? Z papieru czy może... liści? Bo tak ciekawie wygląda :D
Myślę, że otwarty umysł jest podstawą do miłego spędzenia czasu we wszelakich krajach. Bo daleko nie trzeba jechać żeby zetknąć się z zupełnie inną kulturą. Ale owszem, na Indie trzeba mieć umysł na oścież otwarty, najlepiej w ogóle drzwi zdjąć z zawiasów.
# Dagmara 2015-01-01 10:17
Dzięki, Sylwia :) Tobie również życzę wszystkiego dobrego.
Drzwi zdjęte z zawiasów już dawno, korzystam z tego czasu tu jeszcze, ile tylko mogę. Pięknie jest.
ps: Choineczka z płatków drewna osikowego.

Nie masz odpowiednich praw.

O mnie

Dagu Small

 

Z wykształcenia jestem psychologiem społecznym. Piszę, redaguję, tworzę ilustracje, czasem również wcielam się w rolę konferansjera. Jestem autorką książek Sen na jawie. Tuż za rogiem oraz Sen na jawie. Halny.

 

Pasja wypuszczania w świat słów lekkich i nieraz intrygująco dziwnych pozwala mi czasem czarować.

Zawsze mam ze sobą worek pomysłów i detektor czterolistnych koniczyn.

No i uwielbiam patrzeć, jak muffiny rosną w piekarniku!

 

MASZ USZY? MASZ POMYSŁ!

POMYSŁY RODZĄ SIĘ MIĘDZY USZAMI.

 

więcej...

 

Sen Studio

Sen Studio Kwiaty

 

Piękne, ręcznie malowane ilustracje,
wzory na produkty, 

plakaty,

zaproszenia ślubne 

 

>> ZOBACZ <<

 

 


Copyright © dagonfly.pl 2012-2017 - Developed by Samuel Sen